Finał pełen emocji…
46. Międzynarodowy Dziecięcy Festiwal Piosenki i Tańca w Koninie przeszedł już do historii, ale przeżyjmy jeszcze raz wczorajszy finał. Każdy, kto choć raz był organizatorem imprezy plenerowej pod chmurką, wie ile jest z tym związanych emocji i zaklinania, by akurat wtedy nie lunął deszcz…
Wczoraj, gdy już wszystko było zapięte na ostatni guzik, gdy za chwilę wszyscy mieli zbierać się w symbolicznym miejscu, na parkingu przed konińskim amfiteatrem i ruszyć barwnym korowodem do Morzysławia, zaspani aniołowie przypomnieli sobie o suszy hydrologicznej w Wielkopolsce i lunęli wannami wody na bezbronny Konin… Lało naprawdę ostro, ale zanim doszło do zbiórki przestało padać i na parkingu zaczęło się robić tłoczno!
Zanim korowód wyruszył w trasę doszło do dwóch miłych incydentów, orkiestra dla dwójki osób obchodzących w tym dniu swoje urodziny zagrała sto lat…
No i ruszyli barwnym korowodem, w okolicach ronda powitał maszerujących Witold Nowak, zastępca prezydenta Konina. Po oficjalnym otwarciu gali przyszedł czas na wręczenie wyróżnień i nagród, nie na darmo śpiewają, przyjedź do Konina, tutaj wszystko się zaczyna, sporo było łez wzruszenia najmłodszych, ich najbliższych i instruktorów.
Podczas trwającego koncertu, organizatorzy dostali ostrzeżenie, że zmierza do Konina ostra ulewa z wiatrem, ściągnięto autokary, by zapewnić bezpieczne schronienie dla uczestników, finalnie koncert przerwano na kilkanaście minut, aż przeszła ulewa.
Jak to powiadają, coś dla duszy, coś dla ciała, w strefie gastro można było zjeść pyszną pizzę prosto z ognia, którą serwowała niezawodna ekipa z Bydgoszczy!
Dla organizatorów tegoroczna edycja, była prawdziwym rollercoasterem, walczyli z niekorzystną aurą, wstrzelali się w okna pogodowe, ale wszystko udało się pozytywnie zakończyć! Do zobaczenia za rok!

































































